Egzamin gimnazjalny 2008 18-20

Egzamin gimnazjalny 2008

Tak sobie myślę, że ja już jestem dorosła, chociaż mam dopiero piętnaście lat. I to wcale nie dlatego jestem dorosła, że sobie czasami jakiś film zobaczę, którego widzieć chyba (tak czuję!) nie powinnam. I nie dlatego jestem dorosła, że mam paszport, chociaż w czasach mamy to o tym tylko marzyć można było. I wcale nie dlatego jestem dorosła, że w dzisiejszych czasach wszyscy szybciej dojrzewają niż dawniej. Jestem dorosła, bo ja nagle, może w ciągu miesiąca, zrozumiałam, że już nie mogę sobie na wszystko pozwolić. […]

Dawniej, zanim stałam się dorosła, wydawało mi się, że dorosły człowiek to taki ktoś, kto może sobie na wszystko pozwolić: może być wegetarianinem albo jeść zwierzątka, może pić piwo albo soki, może wracać do domu, kiedy chce, i przed nikim się nie tłumaczyć. […] No, niby tak. Ale… muszę zacząć od samego początku, bo coś mi się wydaje, że trudno mi będzie wytłumaczyć to moje nowe myślenie.

Mama powiedziała, że wyzdrowieje, i tak zrobiła. Wróciła [ze szpitala] do domu i wtedy się okazało, że jej mały Gagatonek w ciągu kilku miesięcy stał się całkiem duży i dorosły. Bo ja naprawdę wtedy, gdy nie było mamy, mogłam chodzić samopas i robić wszystko, co zakazane i co najlepiej smakuje. Ja naprawdę mogłam bałaganić w pokoju, nie myć wanny, umywalki, podłogi w kuchni i nikt by mi tego robić nie kazał. Ale jak się okazało, wcale nie miałam na to ochoty. I wtedy zrozumiałam, że jestem dorosła albo ─ jak mówi babcia Gienia ─ odpowiedzialna, co na jedno wychodzi. Jak sobie pościeliłam, tak się wyspałam. Jak sobie zrobiłam kanapki, tak je zjadłam. I cały czas o tym myślałam, że mogę wszystko szurnąć i kopnąć, i wcale się nie uczyć, a wtedy właśnie wszystko się we mnie złościło i uczyłam się prawie tak, jak Kujonek1. I nawet nie czekałam na pochwały. Tylko czasami bardzo się bałam być sama w pokoju. Wyciągnęłam sobie z szafki futrzanego leniwca, moją zabawkę-przytulankę, z którą wyczyniałam cuda w dzieciństwie. Wyprałam go, wywirowałam i powiesiłam na balkonowym sznurku za uszy, aby wysechł i poczuł, że znowu wrócił do łask moich. W nocy wtulałam się w niego. I jak tak sobie leżałam w łóżku, to strasznie mi się płakać chciało nad sobą. Czasami nawet płakałam. A potem sobie pomyślałam, że life is brutal and full of zasadzkas2, i wtedy bardzo nie chciałam być dorosła. I bardzo chciałam, żeby mamidło na mnie pokrzyczało trochę i żeby mi ciągle przypominało, co mam robić, i aby wreszcie było razem z nami.

Marta Fox, Agaton Gagaton: jak pięknie być sobą, Toruń 1994.

1 Kujonek – siostra bohaterki powieści M. Fox.
2 Life is brutal and full of zasadzkas – żartobliwie: życie jest brutalne i pełne zasadzek.

18. Jak zmieniła się bohaterka powyższego tekstu podczas nieobecności matki?

A. Przeszła na wegetarianizm.
B. Stała się bałaganiarą.
C. Nauczyła się odpowiedzialności.
D. Polubiła samotność.

This movie requires Flash Player 9

19. W miarę upływu czasu bohaterka powyższego tekstu zaczyna się bać

A. matczynych pouczeń.
B. mazgajstwa.
C. babcinej krytyki.
D. dorosłości.

This movie requires Flash Player 9

20. W którym zdaniu z tekstu zawarto przypuszczenie?

A. Coś mi się wydaje, że trudno mi będzie wytłumaczyć to moje nowe myślenie.
B. I jak tak sobie leżałam w łóżku, to strasznie mi się płakać chciało nad sobą.
C. Mogłam chodzić samopas i robić wszystko, co zakazane i co najlepiej smakuje.
D. I wtedy zrozumiałam, że jestem dorosła albo – jak mówi babcia Gienia – odpowiedzialna.

This movie requires Flash Player 9

Dodaj komentarz